|
... Kiedy tylko potrzebowałam, aby ktoś dzielił ze mną radość, lub aby ktoś potrzymał mnie za rękę, kiedy świat rozpadał się na kawałki, Ty byłeś przy mnie. I wiem, że nie będzie Cię - jutro, zawsze, nigdy. deante 2009-03-18 17:19:46 skomentuj (3) Bo przez życie... ... warto iśc razem... nie zważać na problemy, nie uciekac przed nimi.. Tylko stawiac im dzielnie czoła. Uciekając przed porblemami mozemy stracic wszytsko... wszytsko co sie dla nas liczy. Zawalic caly swiat, nie wiedzac do konca o tym,a potem zyc innym zyciem. Takim jakby nie swoim, jakby patarzac z boku na siebie, na to co robimy,co sie wokol nas dzieje. I caly czas zastanawiajac sie skad sie tu wzielismy i dlaeczego wszytsko tak nagle sie zmienilo... i w sumie nie mamy wplywu na to co sie dzieje, a zamiast walczyc przymykamy oko i akcpetujemy to co jest... A wiecie czemu tak jest? Bo tak jest nam poporstu wygodniej. Przeciez nie musimy sie teraz zmagac z problemami,bo mamy nowe zycie... taka mala sielanka. Ale tak naprawde to nasze wewnetrzne zmaganie sie z tym swiatem jakby dla nas nierzeczywistym,nienaszym niszczy nas i niszczy wszystko co jest w zyciu najpiekniejsze. To co tak naprawde kochamy, co chcemy w zyciu robic, do czego dazymy. To wszytsko moze zniszczyc nasza slabosc wewnetrzna, nasza baznajdziejna, wygdona psychika. Przywykla do prostoty, do tego,ze wszytsko mamy "podane na talerzu", wszytsko dzieje jakby bez naszego udzialu. A my glupio, biernie w tym uczestniczymy. Teraz najlepszym rozwiazaniem problemu jest ucieczka jak najdalej od niego... a dalczego..? No bo po co sie meczyc, zmagac, zastanawiac. Jak mozna zaczac nowe zycie, w ktorym jeszcze problemow nie ma. No tak, tylko,ze predzej czy pozniej problemy przyjda,bo nic nie wieczne,a cudownie i wspaniale jest tylko na poczatku... I teraz pojawia sie pytanie, czy kiedys nauczmy sie stawiac czola problemom i nie bedziemy musieli sie poddawac... czy za kazdym pojawiajacym sie problemem bedziemy zmieniac swoje zycie i zaczynac na nowo? Takie pystanie, niestety, musi sobie postawic kazdy z nas... czy tego chce czy nie. I od tej odpowiedzi bedzie zalezlo cale nasze dalesze zycie... ![]() Najwazniejsze by isc przez zycie razem, nie dac sie zniszczyc problemom... pamietajcie... Wykorzystujcie szanse,kotre macie... Nie zmarnujcie ich... deante 2008-08-17 00:58:26 skomentuj (2) o przyjażni, miłości... Milosc jest zlotem,a przyjazn srebrem... Moze pomyslicie,ze to zwykla, banalna notka,ktora mozna przeczytac na co drugim blogu. O milosci, kotra jest wspaniala...o mlodych ludziach,ktorzy mysla,ze w zyciu jest zawsze dobrze. Ciesza sie,bo maja wszystko czego pragna. Maja przyjaciol, ktorym dziekuja za to,ze sa i chwala ich jakby byli niewiadomo jak wspaniali. Wy myslicie: Co gownierze moga wiedziec o milosci - przeciez sa jeszcze mlodzi, glupi to wszytsko im sie zdaje. A przyjazn? Jaka przyjazn... przeciez to zwykla koleznka czy nic nie warty kolega, ktory pojdzie dalej i powie pare zlych slow i przyjazn pryska. Moze tak... moze macie racje, ale czy mlodzi ludzie nie maja swobody dorosnac, zrozumiec... przejsc przez wszystko samemu? Czy trzeba im wszytsko psuc. Mowic : Takich chlopakow bedzie jeszcze mnostwo. W najlepszym okresie naszego zycia, kiedy to zycie jest cudowne, bez trosk, bez klopotow. My to wlasnie cenimy i to dla nas jest cudowne. Za pare lat siadziemy wieczorem i powspominamy jakie zycie bylo kiedys bylo wspaniale. Wspomienia... tylko to pozostanie. To napewno nie jest tak malo, jakby moglo sie wydawac. My wcale nie mamy tak kolorowo jakby sie moglo wydawac, ale wazne w zyciu jest to zeby przechodzic przez wszystko razem. Ciagle napotykaja nas problemy - mniejsze czy wieksze - z ktorymi musimy sie uporac. Wcale nie glupie, dziecinne klotnie o zazdrosc, tylko powazne sprawy z ktorymi wiekszosc dojrzalych ludzi sie jeszcze nie zetknala. ![]() Bo przez życie warto iść razem... deante 2008-01-18 13:55:53 skomentuj (0) Dla Skarbusia ;-** Za nami Skarbie pierwsza prawdziwa sprzeczka, pierwsze rozstanie i klotnia. Kiedys to musilo nastapic, i tak dlugo trwalo zanim do tego doszlo. Mam nadzieje,ze nas obu wiele to nauczylo. Bylo bardzo bolesne, to fakt. Jednak my wiemy,ze prawidzwa milosc przetrwa wszystko. I tak bylo, takze mamy kolejny dowod na to, ze jestesmy dla siebie stworzeni. Dziwnie sie z tym czulam, nie wiem czemu tak mocno na tym ucierpialam...ale tlumacze sobie,ze przeciez ktos musial. Poza tym czuje jak bardzo mnie kochasz, poprostu to czuje i wiem,ze juz bedzie dobrze. Jezeli nawet trafi sie cos niedobrego to nie na dlugo. Czuje jak po tym wszystkim sie o mnie starasz, czuje jak przepraszasz, kochasz i ile dla Ciebie znacze. Dziekuje Ci za to z calego serduszka;* Jestes najwspanialszym mezczyzna na swiecie. Nigdzie nie ptrafie przelac moich uczuc tak, jak tutaj. Latwiej jest mi wystukac na klawiaturze kilka slow, niz powiedziec. Trudno jest mi okazywac uczucia...nie wiem czemu. Taka juz jestem od zawsze. Ale wiem skarbie,ze czujesz jak Cie kocham, jak Ci wybaczam, jak pozwalam odbudowac zaufanie. Moze to rozstanie bylo tylko dla zasady -zebys wiedzial, rozumial i czul jak bardzo zalezy mi na szczerosci, milosci i zaufaniu. Przepraszam za to wszystko i wierze,ze napewno to zoruzumiesz. Uwierz mi,ze jestes cudowny:* Wiem,ze nie jest latwo Ci uwierzyc,ale ja tak naprawde czuje. Dla mnie jestes najcudowniejszy i nikt inny sie nie liczy. Pamietaj o tym:* I tak bedzie juz do konca, do konca Skarbie ;-***
deante 2008-01-04 23:02:40 skomentuj (13) |
|